<title_newspaper="Przekrój">
<title_article="'Tiara Saitafernesa'">
<author_1="Zdzisław Dziedziński">
<language="pl">
<style="press">
<year="1954">
<month="11">
<date="1954-11-21">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Krótko mówiąc: dla Saitafernesa nie starczyło miejsca nawet w najgrubszych encyklopediach — i mógłby liczyć na pamięć co najwyżej kilku wybitnych erudytów, gdyby nie pewna historia, dzięki której zapomniane od 23 wieków imię scytyjskiego króla zdobyło nagle wręcz sensacyjną popularność. Historia ta, znana, jako sprawa tiary Saitafernesa wydarzyła się co prawda przed 50 laty, ale warto ją przypomnieć, gdy z podobna jest nieco do niedawnej historii Van Mcegerena, malarza, który w genialny sposób naśladował (bo trudno to nazwać fałszerstwem) styl holenderskiego mistrza Veermeera. I w jednej i w drugiej historii bohaterem jest nieszczęśliwy artysta. Cotnijmy się na chwilę do czasów króla Saitafernesa. Bujna kultura starożytnej Grecji sięgała wówczas aż po dziedziny półdzikich Scytów. Greckie kolonie rozsiadły się gęsto wokół Czarnego Morza, na skraju barbarzyńskich stepów, rozpostartych nieskończoną płaszczyzną ku północy. Przez całe stulecie tętniło tu życie ruchliwe i bogate. Jednak kataklizmy następnych wieków zmiotły z powierzchni ziemi zasobne grody. Jednym z tych miast, u ujścia Bohu i Dniepru (nazywanych wówczas przez Greków Hypanis i Borysthenes), była córka Miletu — Olbia. po grecku „szczęśliwa".W pierwszej połowie XIX wieku natrafiono w pobliżu Odessy na ślady starożytnej Olbii. Jednocześnie, drążąc rozsiane po stepie nieforemne kurhany, zaczęto wydobywać złożone niegdyś w scytyjskich grobowcach arcydzieła starożytnych mistrzów rzemiosła. Step krył w swoim łonie prawdziwe skarby. Cały świat podziwiał czarnomorskie wykopaliska — obfite i wyjątkowe. Były wśród nich doskonale zachowane dzieła sztuki, o których zdobycie ubiegały się, zazdroszcząc petersburskiemu Ermitażowi, muzea całego świata i bogaci amatorzy — zbieracze skupili na nich swe kolekcjonerskie namiętności. Wykopaliska Olbii i Taurydy — naczynia, naszyjniki, zapinki, monety, talizmany — przybrały postać cennego towaru w obrotach handlu starożytnościami.
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
